Strona główna ˇ Artykuły ˇ Galeria zdjęć ˇ Forum strony Olejów ˇ Szukaj na stronie OlejówNiedziela, Wrzesień 05, 2010
Nawigacja
Strona główna
  Strona główna
  Mapa serwisu

Olejów na Podolu
  Artykuły wg kategorii
  Wszystkie artykuły
  Galeria zdjęć
  Pokaz slajdów
  Panoramy Olejowa 1
  Panoramy Olejowa 2
  Panoramy inne
  Stare mapy
  Stare pocztówki
  Stare stemple 1
  Stare stemple 2
  Słownik gwary kresowej
  Uzupełnienia do słownika
  Praktyczne porady1
  Praktyczne porady2
  Archiwum newsów

Spisy mieszkańców
  Olejów
  Trościaniec Wielki
  Bzowica
  Białokiernica
  Ratyszcze
  Reniów
  Ze starych ksiąg

Literatura
  Książki papierowe
  Książki z internetu
  Czasopisma z internetu

Szukaj
  Szukaj na stronie Olejów

Forum
  Forum strony Olejów

Linki
  Strony o Kresach
  Inne przydatne miejsca
  Biblioteki cyfrowe
  Varia
  Nowe odkrycia z internetu

Poszukujemy
  Książki

Kontakt
  Kontakt z autorami strony

Olejów na Podolu
Aktualnie na stronie:
Artykułów:594
Zdjęć w galerii:1003

Artykuły z naszej strony
były czytane
194208 razy!
Trościanieccy księża
W dawnych czasach Trościaniec Wielki należał do parafii rzymsko-katolickiej w Załoźcach. Trościanieccy wierni chodzili do kościoła w odległym o 8 km miasteczku. Tu uczęszczali na msze święte, przyjmowali sakramenty. I tutaj też - gdzieś na poświęconej ziemi, na przykościelnym cmentarzyku - czekają na zmartwychwstanie najstarsze pokolenia trościanieckich rodów Dajczaków, Półtoraków, Olendrów i innych. Ich imiona i miejsce spoczynku są już tylko znane Bogu. Dopiero w końcu XIX wieku powstał cmentarz w Trościańcu Wielkim, na ziemi wydzielonej przez Siostry Miłosierdzia.

Listę z nazwiskami najstarszych załozieckich kapłanów z lat 1612 - ok. 1889 zestawił zakonnik z Podkamienia, Ojciec Sadok Barącz, w swojej monografii o Załoźcach, opublikowanej w 1889 r. Jest ona dostępna na naszej stronie internetowej, w artykule "Załoźce o. Sadoka Barącza cz.4"

Pierwszy stały ksiądz w Trościańcu Wielkim pojawił sie dopiero w 1893 roku. Sama data budowy trościanieckiej świątyni jest nieznana - Antoni Worobiec podaje, że informacje na ten temat są sprzeczne. Z jednej strony jakaś świątynia istniała już w 1888 roku (w r. 1896 opisana jako murowany kościół). Z drugiej strony dokumenty podają, że trościaniecki kościół w obecnej postaci (po II wojnie światowej zamieniony na cerkiew) został zbudowany dopiero w 1905 roku drogą przetargu, dzięki staraniom księdza ekspozyta Fryderyka Cywińskiego. Pozostaje zagadką, co stało się z poprzednim budynkiem (tym z 1888 i 1896 r.) i w którym miejscu się mieścił.

Powód budowy kościoła opisał ks. Walenty Garczyński w "Księdze Inwentarzowej Parafii":

"Do 1905 roku parafianie chodzili do kościoła załozieckiego. Księża załozieccy przyjeżdżali sporadycznie na katechizację, która odbywała się w cerkwi. Ponieważ księża greckokatoliccy robili trudności polska ludność przystąpiła do budowy kościoła...".

Warto dodać, że - w mazurskiej, z przewagą ludności polskiej - wiosce Trościaniec Wielki greckokatolicka cerkiew istniała już na początku XIX wieku (a zapewne i dużo wcześniej). Gdy tymczasem polska ludność (tu w dodatku stanowiąca większość) musiała czekać na swoją świątynię aż do początków XX wieku. Smutny przyczynek do historii dawnych Kresów. I niestety powszechny we wschodniej Galicji.



KAPŁANI Z TROŚCIAŃCA WIELKIEGO:


ok. 1893 ksiądz Józef Pelc

Urodzony w roku 1858, święcenia kapłańskie w roku 1884 we Lwowie. W roku 1905 był już ekspozytem w Peczeniżynie, dekanat kołomyjski

Ekspozytura pojawia się w 1893. Ksiądz Józef Pelc był pierwszym stałym kapelanem trościanieckim. w roku 1894 zbudował w Trościańcu dom mieszkalny.



Między rokiem 1895 a 1904 mamy lukę i brak jakichkolwiek wiadomości.

Bardzo prosimy o pomoc Czytelników z Trościanieckich rodów. Tych z Kosieczyna i z innych miejscowości. Pewnie niektórzy z Was mają w domach jakieś stare metryki / odpisy metryk? Może akurat z lat 1895-1904? Na pewno są tam nazwiska ówczesnych księży, którzy chrzcili Waszych przodków, czy udzielali im ślubów. Bardzo prosimy o sprawdzenie w domowych archiwach. I spisanie imienia i nazwiska księdza oraz daty takiego chrztu czy ślubu. Potem wystarczy dopisać te dane w komentarzu pod artykułem - lub po prostu przesłać je do nas. Jeśli ci księża żyli jeszcze w latach 1905 i 1925 (a prawdopodobnie tak), to - znając nazwiska - znajdziemy o nich więcej informacji w schematyzmach duchowieństwa - data urodzenia, data święceń kapłańskich, w jakich parafiach później pracowali. Gorąca prośba o taką pomoc, do wszystkich naszych Czytelników.



1905 ksiądz Fryderyk Cywiński

Urodzony w roku 1870, święcenia kapłańskie w roku 1896 we Lwowie. Przed styczniem 1907 był już proboszczem w Olejowie. W roku 1925 był proboszczem w Żurawnie, dekanat stryjski.

I trochę dodatkowych informacji z czasów księdza Fryderyka Cywińskiego.

Trościaniec Wielki był filią parafii rzymsko-katolickiej pod wezwaniem Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Panny Marii w Załoźcach. Ksiądz Cywiński, stały ekspozyt w Trościańcu, jednocześnie był też wikariuszem załozieckim.

W wiosce mieszkało 1720 wiernych wyznania rzymsko-katolickiego. Był tu kościół murowany, w którym codziennie odprawiano obrzędy sakralne.



Między rokiem 1895 a 1904 znów luka i brak jakichkolwiek wiadomości.

I taka sama gorąca prośba o pomoc do naszych Czytelników, jak przy latach 1895-1904. Może znajdą się u Was nazwiska księży z tego okresu?


NN ksiądz 1916-1917
Nieznany z nazwiska trościaniecki ksiądz
fotografia z 1915 lub 1916 roku.


Zapewne to o nim wspomina nauczycielka Apolonia Górecka, opisując swoją ucieczkę z Załoziec przed Moskalami w sierpniu 1914 roku.

"Ja z matką i ze znajomymi trościanieckimi postanowiliśmy zostać, tembardziej, że tamtejszy ksiądz proboszcz oświadczył stanowczo, że zostaje. Jednak włościanie trościanieccy, poczciwi Mazurzy, dalejże w prośby, aby i ksiądz proboszcz szedł także z nimi i nie narażał swego życia, więc w końcu zgodził się zaznaczając, że się uda tylko do Olejowa, milę od Trościańca położonego. Zabrał więc ze sobą Przenajświętszy Sakrament i z płaczem zamknął kościółek. Była to chwila przesmutna i okrutnie bolesna. Zdaje mi się, że zostanie ona na zawsze w pamięci tych, co to widzieli. Następnie udaliśmy się za księdzem ścieżkami brzegiem lasu w stronę Olejowa. Wieczór nadchodził i deszcz zaczął padać, gdy w tem ujrzeliśmy na gościńcu kozaków. W ogromnem przerażeniu zaczęliśmy biedz do lasu. W parę minut klęczeliśmy już koło drzewa na mokrej ziemi, a nie mówiąc słowa, modliliśmy się w myśli i wstrzymywali oddech. Nareszcie słyszymy w pobliżu strzał jeden i drugi, tuż koło nas i jakieś szmery. Poleciliśmy duszę naszą Bogu i czekaliśmy końca.

W tej strasznej męce przetrwaliśmy do godziny 4-tej rano. Wtedy to przyjęliśmy wszyscy komunię świętą i czekaliśmy co dalej będzie. Wszyscy byliśmy jak z krzyża zdjęci. Naraz ku naszej wielkiej uciesze usłyszeliśmy głos dzwonka z wieży trościanieckiej, otuchę jakąś wlewał w nasze serca. Postanowiliśmy wydostać się ostrożnie z lasu i udać się znowu do wsi. Tak też zrobiliśmy. We wsi jeszcze Moskali nie było, a tylko patrol kozacka z Załoziec strzelała do lasu. Wysłuchaliśmy mszy św., którą odprawił ks. proboszcz, ale zaledwie ją skończył już dają znać, że Moskale idą. Zaczęliśmy znów uciekać ale sami, gdyż ksiądz został. "

Inna wzmianka o trościanieckim księdzu (również bez nazwiska) pochodzi z książki "Z krwawych dni Złoczowa 1919 r."

"Straszenie chłopów, że Polacy zabiorą im ziemię na porządku dziennem. Pod datą 4-go grudnia (Nr. 4) znajdujemy n. p. opis zajść w Trościańcu wielkim (polska wieś), które spowodowały rewizję u polskiego księdza, uwieńczoną nadzwyczajną zdobyczą: znaleziono odezwę wzywającą "do powstania i rizania ukraińskich chłopów i inteligencji". a także i dokumenty, z których wypływa "szczo polaki pid prowodom swoich świaszczennikiw i didicziw organizujut sia w kożdim misti i seli i żdut łysze widpowidnoj chwili szczob napasti na bezbronny seła, wyrizaty selan" (*) a ich ziemię podzielić pomiędzy polskich chłopów, jakich sprowadzi się z zachodniej Galicji". Powodem do rewizji miało być rzekomo przychwytanie w Trościańcu siedmiu legjonistów z "Królestwa" i inżynierów polskich. Pismo ruskie chwali się równocześnie, że na wieś nałożono za to 100.000 K. kontrybucji."

(*) [tłum. "że Polacy pod przewodem swoich duchownych i dziedziców organizują się w każdym mieście i wiosce i czekają na odpowiedni moment żeby napaść na bezbronne wsie, wyrżnąć włościan..."]




przed 1925 - 1929 ksiądz Stanisław Władyka


ksiądz Stanisław Władyka
ksiądz Stanisław Władyka
nieznana data zdjęcia


Pierwszy trościaniecki proboszcz. Za jego czasów, w 1925, Trościaniec Wielki podniesiono do rangi parafii.

Ksiądz Stanisław Władyka urodził się w 1880 roku. W schematyźmie duchowieństwa z 1905 roku był jeszcze studentem III roku teologii w seminarium arcybiskupim we Lwowie (na tym samym roku studiował też ks. Kajetan Gruszecki, późniejszy administrator w Olejowie). Święcenia kapłańskie przyjął w 1908 roku we Lwowie. Od 1929 roku był proboszczem w Opryłowcach. Odznaczony "Złotym Krzyżem Zasługi".

Dodatkowe informacje z czasów księdza Władyki:

W Trościańcu było wtedy dwóch kapłanów, bo oprócz ks. Władyki rezydował tutaj ksiądz Sylwester Januszkiewicz, emerytowany kapelan Sióstr Miłosierdzia. Urodzony w r. 1885, święcenia kapłańskie w r. 1881, w r. 1905 był proboszczem w Zborowie. Ksiądz Januszkiewicz zapewne mieszkał na trościanieckim folwarku Sióstr Miłosierdzia.

Liczba katolików w Trościańcu - 1.300.

W latach 1926-1927 zbudowano kościół w Hnidawie, należący do trościanieckiej parafii.

W roku 1928 - więc za czasów księdza Władyki - miała miejsce ostatnia wizytacja kanoniczna w Trościańcu Wielkim.

Antoni Worobiec zanotował, że we wspomnieniach dawnych mieszkańców Trościańca ksiądz Władyka zapisał się jako dobry administrator i społecznik.



1929-1934 ksiądz Aleksander Markiewicz


ksiądz Aleksander Markiewicz
ksiądz Aleksander Markiewicz
zdjęcia lata 30-te


Ksiądz Aleksander Markiewicz urodził się w roku 1884. Przyjął święcenia kapłańskie w r. 1907 we Lwowie. W latach 1907-1910 był wikariuszem parafii Sasów. 1910-1912 wikariusz parafii Narajów. 1912-1916 wikariusz-ekspozyt parafii Zabojki. 1916-1919? wikariusz parafii Busk. 1919?-1928 ekspozyt parafii Adamy. 1928-1929 administrator parafii Opryłowce. 1929-1934 proboszcz parafii Trościaniec Wielki. 1934-1945 administrator parafii Milno. W ramach ekspatriacji wyjechał na Ślask Opolski. W latach 1945-1947 był rezydentem parafii Bojków. Zmarł 5 VI 1948 w Szynwałdzie.

Mieszkańcy Milna nie wspominają dobrze księdza Markiewicza. O jego wcześniejszej działalności w Trościańcu nic nie wiemy. Ani dobrego, ani złego. Nic szczególnego się nie wydarzyło, a przynajmniej nie zostało zapisane we wspomnieniach Kresowian, zbieranych przez Antoniego Worobca. Okres ten jest zupełnie pomijany - po księdzu Władyce zaraz wspomina się dokonania księdza Garczyńskiego.



1934-1938 ksiądz Walenty Garczyński


ksiądz Walenty Garczyński
ksiądz Walenty Garczyński
zdjęcie z 1937 roku


Urodzony w 1888 roku, przyjął świecenia kapłańskie w roku 1917 we Lwowie. Przed objęciem parafii w Trościańcu był m.in. wikariuszem ekspozytem w miejscowości Nowostawce, dekanat Buczacz (1925) a później (przed 1932-1934) administratorem w Milnie. Od roku 1938 był proboszczem w Delatynie.

Najpopularniejszy i najbardziej zasłużony trościaniecki kapłan. Ciepło wspominany przez wszystkich dawnych mieszkańców Trościańca i Milna. Wielki społecznik, patriota i dobry organizator. Za jego czasów wykonano generalny remont trościanieckiej świątyni i zmodernizowano jej najbliższe otoczenie. Wewnątrz uzupełniono też wyposażenie - i trościaniecki kościół odzyskał swój pełny pełny blask, jak przed I wojną światową. Niestety, krótko się cieszyli swoją świątynią mieszkańcy Trościańca. Wkrótce przyszła kolejna wojna - a potem ekspatriacja.

Piękne wspomnienie o księdzu Garczyńskim opublikował w swojej pracy Pan Antoni Worobiec:

Pewien korespondent Lwowskich Wiadomości Parafialnych, w wywiadzie przeprowadzonym w r.1935, tak relacjonował: " Z chwilą przybycia do nas X. W. Garczyńskiego ożywiło się w naszej parafii życie religijno - organizacyjne, prowadzone w ramach Akcji Katolickiej. Obok dawniejszych Bractw różańcowych i misyjnych, powołano do życia Stowarzyszenie "Dzieci Maryi" i Św. Anioła Stróża", liczące obecnie około 100 członków, oraz, "Kółko Ministrantów", do którego należą przeważnie uczniowie miejscowej szkoły. Wielką pomocą dla X. Proboszcza w tej pracy są Siostry Miłosierdzia, które w naszej parafii mają swój zakład wychowawczy. Ich dziełem jest ochronka dla najmłodszej dziatwy naszej wsi. W ich domu odbywają się także rekolekcje zamknięte dla młodzieży żeńskiej, zrzeszonej w stowarzyszeniach katolickich, z całego zborowskiego dekanatu. One też urządziły w ostatnich miesiącach, dzięki inicjatywie naszego X. Proboszcza, 3-miesięczny kurs gospodarstwa domowego, który zakończył się dnia 28 stycznia piękną uroczystością w naszym Domu Parafialnym i wystawą prac kursu w ochronce. Mogliśmy tam naocznie przekonać się, jakiem dobrodziejstwem dla naszych dziewcząt był ten kurs, gdyśmy oglądali ich piękne wyroby krawieckie, kuchenne i masarskie. Istnieje też w naszej parafii od kilku lat "Spółdzielnia Mleczarska", założona przez X. Władykę, naszego b. proboszcza, który posiada obecnie swój własny piętrowy dom i wysyła co miesiąc około 800 kg. deserowego masła do Centrali Spółek Mleczarskich. Posiadamy również 3 sklepy "Kółka Rolniczego", które konkurują skutecznie ze sklepami żydowskimi. Nie zapomniał także nasz X. Proboszcz o godziwej i pouczającej rozrywce dla nas. Obok dotychczasowych przedstawień amatorskich, uzyskaliśmy, dzięki jego staraniom, własny aparat kinematograficzny, który nam umożliwia oglądanie filmów religijnych, historycznych i innych. Ponieważ posiadamy również w naszym "Domu" wspólne radio, więc korzystamy z najnowszych zdobyczy wiedzy ludzkiej, choć z dala jesteśmy od wielkiego miasta".

Za jego czasów, w 1938 r. parafia liczyła 1548 dusz.

Przy parafii działało sześć stowarzyszeń:
Parafialna Akcja Katolicka
Katolickie Stowarzyszenie Mężów
Katolickie Stowarzyszenie Kobiet
Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Męskiej
Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Żeńskiej
Stowarzyszenie Różańca Żywego



1938-1945 ksiądz Edward Studziński


ksiądz Edward Studziński
ksiądz Edward Studziński
zdjęcie z 1940 roku


Urodzony w 1897 roku, przyjął świecenia kapłańskie w roku 1921 w diecezji łuckiej. W roku 1925 pełnił funkcję rektora w Dubnie, diecezja łucka i katechety w tamtejszym gimnazjum. Od 1938 roku był proboszczem w Trościańcu Wielkim.

Dodatkowe informacje z czasów księdza Studzińskiego:

W roku 1939 do kościoła w Trościańcu Wielkim należało 1541 dusz.

Przy parafii działało pięć stowarzyszeń:
Parafialna Akcja Katolicka
Katolickie Stowarzyszenie Mężów
Katolickie Stowarzyszenie Kobiet
Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Żeńskiej
Stowarzyszenie Różańca Żywego

W Trościańcu było dwóch kapłanów, bo oprócz ks. Studzińskiego rezydował tutaj ksiądz Leon Ornatowski, kapelan Sióstr Miłosierdzia. Urodzony w r. 1890, święcenia kapłańskie w r. 1915. Wcześniej, w 1924 r. był wikariuszem ekspozytem w Uhryńkowcach, dekanat jazłowiecki. Zapewne mieszkał na trościanieckim folwarku Sióstr Miłosierdzia.


ksiądz Leon Ornatowski
ksiądz kapelan Leon Ornatowski
zdjęcia lata 30-te


Ksiądz Studziński był ostatnim trościanieckim proboszczem. Przypadło mu duszpasterstwo w smutnych czasach. Rok po objęciu przez niego parafii wybuchła II wojna światowa. Za pierwszej okupacji sowieckiej (1939-1941) zaczęło się utrudnianie chodzenia do kościoła, propaganda ateistyczna i nakładanie kar pieniężnych - tzw. "podatku kultowego". Potem bezwzględny wyzysk ze strony nowego okupanta - Niemców. Zagrożenie ze strony nacjonalistów ukraińskich - oddalone dzięki licznej i dobrze zorganizowanej polskiej samoobronie. Przymusowa ewakuacja przed frontem i trzymiesięczny pobyt mieszkańców Trościańca poza rodzinną wioską. I wreszcie najstraszniejsze - nowa fala mordów w końcu 1944 roku. Wsi nie miał już kto bronić, bo większość mężczyzn z polskiej populacji Trościańca została powołana do wojska i wysłana na front.

Ratując życie, ks. proboszcz Edward Studziński w marcu 1945 opuścił ze swoimi parafianami Trościaniec i wyjechał na zachód. Wiele dni koczowali na stacji kolejowej w Młynowcach - Zborowie.

Ksiądz Studziński odjechał z ostatnim (trzecim) transportem. który skierowano do Opola. Wyjeżdżając z Trościańcu starał się uratować co tylko się dało z wyposażenia kościoła. Pomimo że Sowieci surowo zakazywali zabierania jakiegokolwiek sprzętu kościelnego, część rzeczy udało się ukryć w bagażach parafian i przewieźć na nowe miejsce osiedlenia. Trafiły do kościoła w Kosieczynie, gdzie osiedliło się najwięcej Trościanieckich Rodaków.




Z Trościanieckiej Wspólnoty także wyszło wielu księży. Dwóch z nich przyjęło święcenia kapłańskie jeszcze przed wojną. Ksiądz prof. dr hab. Józef Dajczak (1894-1966) i ksiądz kanonik Piotr Olender (1913-1977). Z urodzonych w Trościańcu Wielkim po wojnie zostali kapłanami ksiądz Franciszek Dajczak (1932-1995) i ksiądz kanonik Stanisław Kusiak (1912-1989). Z pokolenia urodzonego już na Ziemiach Zachodnich m.in. ksiądz biskup Edward Dajczak i ksiądz Bernard Półtorak.

O księdzu Piotrze Olendrze już mamy na stronie osobny artykuł - z książki ś.p. Pana Antoniego Worobca. Niedługo opublikujemy podobny o księdzu profesorze Józefie Dajczaku. Ale niezależnie od tego mamy w planach osobny artykuł, poświęcony im wszystkim razem. I tym urodzonym w Trościańcu Wielkim, i tym urodzonym już po wojnie w trościanieckich rodzinach na Ziemiach Zachodnich. Zdjęcia, daty święceń, może krótkie biogramy.



WYKORZYSTANE ŹRÓDŁA:


Antoni Worobiec "Dzieje parafii i kościoła p.w. Najśw. Serca Jezusa w Trościańcu Wielkim (1906-2006)". Zielona Góra 2006, wyd. Wspólnota Trościanieckich Rodaków w Kosieczynie gm. Zbąszynek.

"Nasz kresowy dom nad Hukiem, Smolanką i Łopuszanką". Opracowanie zbiorowe pod redakcją Antoniego Worobca. Zielona Góra 2000, nakładem Koła Środowiskowego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej w Zbąszynku.

"Catalogus universi venerabilis cleri saecularis et regularis Archidioecesis Leopoliensis rit. lat. pro Anno Domini MCMV. Exhibetur status Archidioecesis ad diem 1. Januarii 1905, quo schematismus typo mandatus extitit." Leopoli. Impressum in typographia catholica Josephi Chęciński. 1905.

Schematyzm Kościoła Rzymsko-Katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej z Mapą Diecezji i dodatkiem Spisu Polskich Parafji i Polskiego Duchowieństwa w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej. Opracował Zygmunt Adam Czernicki. Wydanie pierwsze (Stan z 1 stycznia 1925 r.). Kraków. Wydaniem i Nakładem Polskiego Instytutu Wydawniczego Z. A. Czernickiego Kraków.

Schematismus Archidioecesis Leopolinsis Ritus Latini. MCMXXXVIII. Leopoli. Sumptibus Curiae Metropolitanae Ritus Latini. 1938

"Schematismus Archidioecesis Leopoliensis Ritus Latini. MCMXXIX". Leopoli. Sumptibus Curiae Metropolitanae Ritus Latini 1939

"Materiały do dziejów sztuki sakralnej na ziemiach wschodnich dawnej Rzeczypospolitej" - "Kościoły i klasztory rzymskokatolickie dawnego Województwa Ruskiego" tom 13. Praca zbiorowa pod redakcją naukową Jana K. Ostrowskiego. Kraków 2005, wyd. Międzynarodowe Centrum Kultury w Krakowie. Rozdział "Kościół parafialny p.w. Najśw. Serca Jezusa w Trościańcu Wielkim" (aut. Jan K. Ostrowski)

"Księga pamiątkowa i adresowa wygnańców wojennych z Galicyi i Bukowiny 1914-15. Część III. Prowincya i Bukowina." Opracowano według planu Dra Antoniego Chmurskiego, wydawcy "Wiedeńskiego Kuryera Polskiego". Wiedeń 1915.

"Z krwawych dni Złoczowa 1919 r.". Broszura wydana staraniem Komitetu Budowy Pomnika-Grobowca dła Ofiar Mordów Ukraińskich. Tłoczono w drukarni W. Zukerkandla w Złoczowie - 1921



Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Copyright © Kazimierz Dajczak & Remigiusz Paduch; 2007-2010