dnd, d&d dungeons and dragons
 
Olejów na Podolu
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Strona główna ˇ Artykuły ˇ Galeria zdjęć ˇ Forum strony Olejów ˇ Szukaj na stronie Olejów ˇ Multimedia
 
isa, dnd.rpg.info.pl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Nawigacja
Strona główna
  Strona główna
  Mapa serwisu

Olejów na Podolu
  Artykuły wg kategorii
  Wszystkie artykuły
  Galeria zdjęć
  Pokaz slajdów
  Panoramy Olejowa 1
  Panoramy Olejowa 2
  Panoramy inne
  Stare mapy
  Stare pocztówki Olejów
  Stare pocztówki Załoźce
  Stare pocztówki inne
  Stare stemple 1
  Stare stemple 2
  Multimedia
  Słownik gwary kresowej
  Uzupełnienia do słownika
  Praktyczne porady1
  Praktyczne porady2
  Archiwum newsów
  English
  Français

Spisy mieszkańców
  Olejów
  Trościaniec Wielki
  Bzowica
  Białokiernica
  Ratyszcze
  Reniów
  Ze starych ksiąg

Literatura
  Książki papierowe
  Książki z internetu
  Czasopisma z internetu

Szukaj
  Szukaj na stronie Olejów

Forum
  Forum strony Olejów

Linki
  Strony o Kresach
  Inne przydatne miejsca
  Biblioteki cyfrowe
  Varia
  Nowe odkrycia z internetu

Poszukujemy
  Książki

Kontakt
  Kontakt z autorami strony

 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Olejów na Podolu
Aktualnie na stronie:
Artykułów:1280
Zdjęć w galerii:1707

Artykuły z naszej strony
były czytane
3294456 razy!
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Wyciąg z relacji o działalności AK na terenie powiatu zborowskiego w latach 1941-1944. Relacja złożona jest w sekcji historycznej przy Zarządzie Wojewódzkim ZBoWiD w Opolu podpisana przez byłego komendanta obwodu zborowskiego AK kapitana Mariana Niżankowskiego i Stanisława Turkiewicza

W dniu wigilijnym, 1942 r. Niemcy najechali licznie wieś. Było to zaskoczeniem. Z każdego domu, z każdego gospodarstwa zabrali wszystko, co było do jedzenia. Kilkudziesięciu mężczyzn pognali do Tarnopola, gdzie ich zwolnili. Brnęli oni śniegami ponad 40 km z powrotem do domu. We wsi zapanował głód. Dużo ludzi wymarło, szczególnie dzieci.

Rewizja drobiazgowa odbyła się u nauczyciela Stanisława Turkiewicza. Za znaleziony jakiś tam obrazek musiał płacić karę. Nałożył ją żandarm niemiecki Otto Bender. Każdego miesiąca trzeba było podpisać przekaz a pieniądze odbierał funkcjonariusz Sicherheitspolizei Anton Sikotowski i doręczał żandarmowi. Były to nauczycielskie pobory. Trwało to od lipca 1942 r. do grudnia 1943 r, gdyż zbliżał się front i Niemcy przestali wypłacać nauczycielom pensje. Anton Sikotowski to Ukrainiec ze wsi Hnidawa, który był w Niemczech na "robotach" i umiał mówić po niemiecku. Żonę miał Ślązaczkę ze wsi Bazany pow. Kluczbork.

Grupy banderowskie podchodziły ciągle, ale nie wdarły się do wsi. Po pierwszych napadach, tak zwanych "indywidualnych" nie udało się im wtargnąć do miejscowości. Mieszkający poza wioską przenieśli się do miejscowości. Było dużo uciekinierów z innych wiosek bliskich i odległych. Przybiegali nieraz nocą wśród srogiej zimy tylko w bieliżnie. Byli też uchodzcy z Wołynia. To powiększało siłę obronną wsi. Obywatele Trościańca Wielkiego przyjmowali uciekinierów chętnie i dzielili się z nimi mieszkaniem i żywnością. Było bardzo tłoczno. Zwalczano szerzącą się wszawicę i świerzb z zaciętością. Wyrabiano mydło, parzono bieliznę. Ciężko było z wyżywieniem i obuwiem, lecz i z tym sobie jakoś radzono. Duch mimo wszystko panował wspaniały. Każdy mężczyzna, chłopak i kobieta, która jako tako była zdrowa, nawet mali chłopcy czuwali wszyscy i staczali potyczki z napastnikami z nadzwyczajną zaciekłością. Toteż "Krzew" bo taki Trościaniec Wielki miał kryptonim, przetrwał. Jego bojowe grupy to: Kalina, Leszczyna i Tarnina. Zastęp harcerzy nazywał się"Staw".

Zmianę w tej sytuacji przyniósł front. Pod koniec zimy 1944 r. Sowieci dotarli do północnych krańców powiatu zborowskiego i zajęli Trościaniec Wielki. Wieś zajmowali raz żołnierze radzieccy, raz Niemcy. Ludność była zdezorientowana co z kolei chcieli wykorzystać upowcy. Miejscowi ukraińcy opuścili wieś. Zapanowała bardzo przykra atmosfera. Mimo tej zgrozy Polacy wzmogli czujność. Nie dopuścili banderowców do wsi, którzy dniem i nocą próbowali wedrzeć się do miejscowości. Wiosną mężczyzn powołano do wojska, we wsi pozostały kobiety, młodzi chłopcy dziewczęta i starcy, wszyscy jednak w dalszym ciągu trwali na posterunkach i nie dali się, nie dopuścili bandytów do Trościańca Wielkiego.

Trościaniec Wielki poniósł jednak ofiary. We wrześniu1939 r. w rejonie Koniuch pow. Brzeżany, zamordowano w bestialski sposób dwóch młodzieńców z "Obrony Narodowej" - Józefa Półtoraka i Jana Młynka. W roku 1944 zamordowano osiem osób, które oddaliły się z Trościańca. Były to starsze kobiety i dziewczęta.

Koniec.

podpisali: były komendant obwodu zborowskiego AK kapitan Marian Niżankowski oraz nauczyciel trościaniecki Stanisław Turkiewicz.

 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Komentarze
Brak komentarzy.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl


Copyright © Kazimierz Dajczak & Remigiusz Paduch; 2007-2018