dnd, d&d dungeons and dragons
 
Olejów na Podolu
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Strona główna ˇ Artykuły ˇ Galeria zdjęć ˇ Forum strony Olejów ˇ Szukaj na stronie Olejów ˇ Multimedia
 
isa, dnd.rpg.info.pl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Nawigacja
Strona główna
  Strona główna
  Mapa serwisu

Olejów na Podolu
  Artykuły wg kategorii
  Wszystkie artykuły
  Galeria zdjęć
  Pokaz slajdów
  Panoramy Olejowa 1
  Panoramy Olejowa 2
  Panoramy inne
  Stare mapy
  Stare pocztówki Olejów
  Stare pocztówki Załoźce
  Stare pocztówki inne
  Stare stemple 1
  Stare stemple 2
  Multimedia
  Słownik gwary kresowej
  Uzupełnienia do słownika
  Praktyczne porady1
  Praktyczne porady2
  Archiwum newsów
  English
  Français

Spisy mieszkańców
  Olejów
  Trościaniec Wielki
  Bzowica
  Białokiernica
  Ratyszcze
  Reniów
  Ze starych ksiąg

Literatura
  Książki papierowe
  Książki z internetu
  Czasopisma z internetu

Szukaj
  Szukaj na stronie Olejów

Forum
  Forum strony Olejów

Linki
  Strony o Kresach
  Inne przydatne miejsca
  Biblioteki cyfrowe
  Varia
  Nowe odkrycia z internetu

Poszukujemy
  Książki

Kontakt
  Kontakt z autorami strony

 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Olejów na Podolu
Aktualnie na stronie:
Artykułów:1280
Zdjęć w galerii:1707

Artykuły z naszej strony
były czytane
3420011 razy!
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
[źródło: Rocznik Podolski. Organ Polskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk poświęcony sprawom i kulturze Podola. Tom I - rok 1938. Tarnopol 1938. Nakładem Polskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk. Wydano z zasiłku Funduszu Kultury Narodowej i Fundacji im. Wiktora hr. Baworowskiego.]

Stanisław Spittal (1891 -1964):


Lecznictwo ludowe w Załoźcach i okolicy.
część 11




CHRZEST I PIELĘGNACJA DZIECKA

Skoro się tylko dziecko urodzi, ojciec jego zaraz daje znać o tym ważnym zdarzeniu sąsiadom. Jest to właściwie zbędne, bo od pierwszego krzyku położnicy najbliższych sąsiadów pełna chata. Zwyczaj jednakże zwyczajem. Choć więc o porodzie właściwie wszyscy już wiedzą najdokładniej, zawiadomić jednak o tym potrzeba i wypada. Pewne przepisy towarzyskie są obowiązujące zawsze i niemniej ściśle przestrzegane.

Równocześnie za radą żony zaprasza ojciec upatrzonych kumów, by byli łaskawi trzymać jego dziecko do chrztu. Kumów łączy poza tym z rodzicami chrzestniaka i z nim samym trochę ściślejszy związek. Stanowią oni jakby nieco dalszą rodzinę, względem której ma się obowiązki, ale i która jest również zobowiązana wobec chrzestnego. Gdyby rodzice pomarli, a bliższa rodzina nie mogła, czy nie chciała podjąć się wychowania dziecka, obowiązek ten spada na rodziców chrzestnych. Tak samo, gdyby opiekunów trudno było znaleźć wśród najbliższych krewnych, powinni się zgłosić rodzice chrzestni.

Z wyborem kumów i ich zachowaniem się wiąże się cały szereg zabobonów i wierzeń. Wybiera się na kumów zawsze ludzi takich, jakim chciałoby się mieć dziecko, a więc bogatych, statecznych, uczciwych i pracowitych. Kuma przed wybraniem się z chrzestniakiem do kościoła musi się przebrać bezwarunkowo w czystą i świeżą bieliznę, by dziecko miłowało się w czystości. Wszelkie zaś potrzeby fizjologiczne musi załatwić jeszcze przed przywdzianiem świeżej koszuli. Gdyby je załatwiła już gotowa do wyjścia, dziecko byłoby niechlujne, nie tylko w młodości, ale nawet dorósłszy. To samo byłoby, gdyby nie zmieniła koszuli. Kumem nie może być mężczyzna żonaty a bezdzietny, bo chłopiec trzymany przez niego z pewnością niebawem umrze, a dziewczyna długo będzie chorować. Gdy chłopca trzyma do chrztu kawaler, pochrzestniak szybko się ożeni. Rodzice chrzestni niosąc dziecko do chrztu nie śmią nigdzie po drodze wstępować za sprawunkami, np. do karczmy, bo dziecko byłoby pijakiem. Panna może trzymać do chrztu chłopca, bo wtedy rychło wyjdzie za mąż, kawaler jednak nie powinien do chrztu trzymać dziewczyny, bo sam nie będzie miał szczęścia do dziewcząt. Kumowie wiozący dziecko do chrztu przez cały czas rozmawiają ze sobą głośno i śmieją się wiele, by dziecko byłe śmiałe i wesołe. Kuma niosąca dziecko do chrztu dostaje od matki przylipkę, całuszkę chleba, aby chleb się trzymał pochrzestniaka przez całe życie, kawałek cukru, aby mu życie płynęło słodko i nie zaznał w nim goryczy oraz główkę czosnku, by rósł zdrowo i diabeł do niego nie miał dostępu. Czosnek wedle wierzeń ludowych konserwuje zdrowie i broni od chorób, zwłaszcza zakaźnych. Otrzymane od matki rzeczy kładzie sobie kuma na brzuch i zwraca je po powrocie z kościoła do domu. Chleb wtedy dzieli matka między rodzeństwo, które go zjeść powinno, by jeszcze dane mu było spożyć korowaj na weselu ochrzczonego. Ma to również wpływ na późniejsze upodobania noworodka, a mianowicie czyni zeń człowieka niewybrednego w jedzeniu i zadawalającego się zawsze choćby kawałkiem suchego chleba. W tym samym celu cukier zjadają matka i dziecko. Kumą nie może być kobieta w odmiennym stanie, jeżeli stan ten przed matką zatai, ponieważ zatajenie błogosławionego stanu może się zemścić zarówno na chrzestniaku, jak i na przyszłym dziecku kumy, bo albo ten pierwszy albo jej własny potomek umrze. Poza tym utajona przez kumę ciąża mści się jeszcze na chrzestniaku w ten sposób, iż dostaje on wyprysków odnawiających się co miesiąc, a tak męczących i wyniszczających jego organizm, że umrze nie dożywszy lat siedmiu. Gdyby jednak w jakiś dziwny sposób tę fatalną liczbę przeżył, wyzdrowieje bez żadnej pomocy leczniczej. Jeżeli jednak matka wie o tej tajemnicy, a mimo to prosi daną kobietę, to chrzestniak i jej własne dziecko będą się dobrze chować pod warunkiem, że kuma przy chrzcie trzyma chrzestniaka wysoko ponad swoim brzuchem. Niewiasta, która swojej znajomej przyrzekła trzymać dziecko do chrztu, powinna przyrzeczenie bezwarunkowo wypełnić, gdyż w innym wypadku umarłoby jej najmłodsze dziecko. Zwalnia ją od tego przyrzeczenia tylko ciąża własna i to, o ile matka nie uprze się przy wypełnieniu obietnicy. Zwyczajnie ani mieszczanom, ani wieśniakom proszącym kogoś za kumów odmówić nie można, bo nowonarodzonemu odmawianoby potem przez całe życie. Po powrocie z kościoła wnosi pochrzestniaka kuma lub kum zależnie od jego płci do domu i oddaje do rąk matce. Po czym następuje przyjęcie, tzw. gościna. Wszyscy piją po kieliszku wódki lub nawet po kilka zależnie od stanu majątkowego rodziców dziecka, zjadają chleb z kiełbasą lub słoniną i wypijają po szklance piwa opowiadając sobie przy tym różne wesołe kawały, aby dziecko było wesołe i rozmowne.

Goście zaproszeni na chrzciny przynoszą z sobą bułki czworaki, które ofarowują matce, aby dziecku na niczym, nawet na marcypanach (białym chlebie) nie zbywało i by nigdy nie cierpiało głodu. Skoro ma się trzymać do chrztu dziecko nieślubne, należy podpasać się sznurkiem, na którym potem przywiązuje się bydło, bo wtedy to ostatnie bardzo dobrze chować się będzie (bude sia dobre westy). Mężczyźni kumowie podwiązują się sznurkiem, bądź uzdeczką, zależnie od tego czy mają tylko bydło, czy konie, kobiety sznurkiem lub lnem. Gdy komuś się dzieci nie chowają, rodzicami chrzestnymi powinni być kawaler i panna, gdyby to nie pomogło, to brat i siostra, a gdy i to nie skutkuje, dziad i żebraczka. Rozumie się, że najlepiej, gdy się tak trafi, że wszystkie te cechy będą połączone razem. Gdy kto przestąpi śmiecie zmiecione na kupkę pod progiem, w tym roku już kumem nie będzie.

Z chrztem spieszą się wieśniacy bardzo. Już zazwyczaj w pierwszy dzień po porodzie rano, a najdalej po południu idą kumowie z nowonarodzonym dzieckiem do świątyni celem odbycia ceremonii chrztu i przyjęcia nowego członka rodziny między członków bożego kościoła. Spowinięte przez kumę dziecko trzyma do chrztu, zależnie od płci, kum lub kuma. Na nogach dzieciny spoczywa ofiarowane przez kumę chryżmo, tj. białe płótno na koszulę, którą otrzymuje dopiero po roku. Płótna tego daje się tyle, na ile stać matkę chrzestną, więcej lub mniej, jednak zawsze dla chłopca nieparzystą ilość metrów, a więc l, 3, 5, dla dziewczynki zaś parzystą; a to z tego powodu, że chłopiec sam sobie poszuka pary, gdy dorośnie, a dziewczynce niejako tę parę już przy chrzcie wywróżyć i przeznaczyć należy. Koszulkę z chryżma musi uszyć matka noworodka własnoręcznie, a dziecko powinno wynosić ją zupełnie, bo z nią otrzymało szczęście z rąk matki chrzestnej i księdza, a więc szczęście doczesne i wieczne. Do roku nowej koszulki dla dziecka nie uszyją łatając ciągle starą, by dorósłszy nie darło bardzo bielizny. Przy chrzcie, gdy dziecko bądź co bądź wystawione, choćby tylko przez kilka chwil, na chłód i nagłe oblanie wodą krzyczy, nie powinno się go uspokajać. Krzyk ten bowiem jest przepowiednią jego życia. Im dłuższy i mocniejszy, tym dłużej żyć będzie i to w krzepkim zdrowiu. Ciche i bierne zachowanie się dziecka przy chrzcie poczytują za nieomylny znak niedalekiej śmierci.

Z chrztem spieszą się, bo wierzą, że dusze dzieci zmarłych bez chrztu nie mogą się dostać do nieba tak długo, dopóki nie zostaną ochrzczone. Latają więc w powietrzu jako kruki, choć nimi nie są, jęcząc, płacząc i błagalnie prosząc: chrztu, chrztu! A najwyraźniej i najbardziej słychać tę prośbę w czasie burzy, wichury i w noce ciemne. Ptaki te nazywają się tutaj: potyrcze. Ażeby je ochrzcić, trzeba nóż poświęcony natychmiast po usłyszeniu ich głosu utkwić w ziemi i zmusiwszy je w ten sposób do zatrzymania się ochrzcić słowami: ja ciebie chrzczę Adamie lub Ewo w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego. Gdy się nie ma noża, należy natychmiast rzucić kawał szmaty, chustkę, czapkę, a najlepiej onucę z prawego buta w powietrze i wypowiedzieć słowa wyżej wymienione. Wtedy to potyrcze porwawszy rzuconą szmatę, jak chryżmo, wnet uleci do nieba. Mówi się Adamie lub Ewo, bo nie można wiedzieć, czy dusza prosząca chrztu jest płci męskiej czy żeńskiej. Gdyby potyrcze nie zostało ochrzczone, to po siedmiu latach daremnego błąkania się po przestworzach, trafione piorunem w czasie burzy, zostaje zabite i rozlewa się mazią (1).




Oryginalne przypisy:

(1) Zaleski w Duchu od stepu: "Chrztu o chrztu, o chrztu nam trzeba, i polecim wraz do nieba".




poprzednia
część

 

 

Stanisław Spittal:
Lecznictwo ludowe w Załoźcach i okolicy

 

 

następna
część




 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Komentarze
Brak komentarzy.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl


Copyright © Kazimierz Dajczak & Remigiusz Paduch; 2007-2019