dnd, d&d dungeons and dragons
 
Olejów na Podolu
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Strona główna ˇ Artykuły ˇ Galeria zdjęć ˇ Forum strony Olejów ˇ Szukaj na stronie Olejów ˇ Multimedia
 
isa, dnd.rpg.info.pl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Nawigacja
Strona główna
  Strona główna
  Mapa serwisu

Olejów na Podolu
  Artykuły wg kategorii
  Wszystkie artykuły
  Galeria zdjęć
  Pokaz slajdów
  Panoramy Olejowa 1
  Panoramy Olejowa 2
  Panoramy inne
  Stare mapy
  Stare pocztówki Olejów
  Stare pocztówki Załoźce
  Stare pocztówki inne
  Stare stemple 1
  Stare stemple 2
  Multimedia
  Słownik gwary kresowej
  Uzupełnienia do słownika
  Praktyczne porady1
  Praktyczne porady2
  Archiwum newsów
  English
  Français

Spisy mieszkańców
  Olejów
  Trościaniec Wielki
  Bzowica
  Białokiernica
  Ratyszcze
  Reniów
  Ze starych ksiąg

Literatura
  Książki papierowe
  Książki z internetu
  Czasopisma z internetu

Szukaj
  Szukaj na stronie Olejów

Forum
  Forum strony Olejów

Linki
  Strony o Kresach
  Inne przydatne miejsca
  Biblioteki cyfrowe
  Varia
  Nowe odkrycia z internetu

Poszukujemy
  Książki

Kontakt
  Kontakt z autorami strony

 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Olejów na Podolu
Aktualnie na stronie:
Artykułów:1280
Zdjęć w galerii:1707

Artykuły z naszej strony
były czytane
3374832 razy!
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Złamania kończyn


Tym zajmował się mój dziadek Jan Dajczak-Halaburda. Jego wiedza w tej dziedzinie została zdobyta dzięki temu, że w czasie służby wojskowej był sanitariuszem i asystował lekarzowi przy podobnych zdarzeniach.

Przygotowania do tych zabiegów zaczynały się od tego, że latem dziadek przygotowywał tak zwane łupki z kory wierzbowej. Była to zdejmowana z grubych gałęzi kora. Po zdjęciu jej była to taka tuba rozcięta na wzdłuż podobna do cholewy z buta. Zakładał ją dziadek na drewniane, różnej wielkości prawidła i suszył to pod okapem dachu - pod strzechą. Po wyschnięciu łupki te służyły zamiast gipsu do opatrunku złamanych kończyn. Jak przebiegał sam zabieg nie widziałem, ponieważ dzieci na ten czas wyprowadzano z pomieszczenia z dwóch względów. Na pewno przeszkadzały, a przede wszystkim nie chciano abyśmy słyszeli jęków jakie na pewno wydawał leczony przy nastawianiu złamań. Trzeba pamiętać, że był to czas wojny, brakowało wszystkiego, a ośrodkach znieczulających czy podstawowych lekach mowy nie było. Poowijanego w białe bandaże po zabiegu wsadzano na furę i odwożono do domu. Chorzy przywożeni byli nieraz z dalekich miejscowości.

Spisał po latach:
Henryk Śliwa
wnuk Jana Dajczaka Halaburdy z Bzowicy
Stargard Szczeciński, marzec 2009 r.

 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Komentarze
Brak komentarzy.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl


Copyright © Kazimierz Dajczak & Remigiusz Paduch; 2007-2018