Strona główna ˇ Artykuły ˇ Galeria zdjęć ˇ Forum strony Olejów ˇ Szukaj na stronie Olejów ˇ MultimediaŚroda, Październik 22, 2014
Nawigacja
Strona główna
  Strona główna
  Mapa serwisu

Olejów na Podolu
  Artykuły wg kategorii
  Wszystkie artykuły
  Galeria zdjęć
  Pokaz slajdów
  Panoramy Olejowa 1
  Panoramy Olejowa 2
  Panoramy inne
  Stare mapy
  Stare pocztówki Olejów
  Stare pocztówki Załoźce
  Stare pocztówki inne
  Stare stemple 1
  Stare stemple 2
  Multimedia
  Słownik gwary kresowej
  Uzupełnienia do słownika
  Praktyczne porady1
  Praktyczne porady2
  Archiwum newsów
  English
  Français

Spisy mieszkańców
  Olejów
  Trościaniec Wielki
  Bzowica
  Białokiernica
  Ratyszcze
  Reniów
  Ze starych ksiąg

Literatura
  Książki papierowe
  Książki z internetu
  Czasopisma z internetu

Szukaj
  Szukaj na stronie Olejów

Forum
  Forum strony Olejów

Linki
  Strony o Kresach
  Inne przydatne miejsca
  Biblioteki cyfrowe
  Varia
  Nowe odkrycia z internetu

Poszukujemy
  Książki

Kontakt
  Kontakt z autorami strony

Olejów na Podolu
Aktualnie na stronie:
Artykułów:1095
Zdjęć w galerii:1335

Artykuły z naszej strony
były czytane
1194433 razy!
07 - Rok 1924
(Stefania Spittal: Kronika szkoły w Załoźcach - część 7)

ROK 1924


Życzeniom Rady Szkolnej Powiatowej stało się zadość. przewodniczący Rady Szkolnej Miejscowej Szczepan Sierżant wynajął drugą salę szkolną u Józefa Skorobohatego syna Grzegorza, nauka w tej sali rozpoczęła się dnia 11.I.1924 r. Warunki co do użytkowania sali były fatalne. Właściciel domu ilekroć chciał wydostać się na zewnątrz ze swego mieszkania, musiał przechodzić przez klasę. Tędy też, dość często przechodziły kurczęta gospodarza. Dookoła ścian stały ławki gospodarcze, a tylko na środku izby były dwie ławki szkolne, gdyż więcej ławek szkoła nie posiadała. O ile były jakieś wypracowania pisemne, dzieci siedzące na ławkach pod ścianami musiały przyklękać na ziemi/klasa nie miała podłogi/, rozkładając zeszyty na ławkach. Dym często dokuczał niemiłosiernie, gdyż chata nie miała komina.

Przy tych wszystkich warunkach nauka odbywała się bez opału aż do 22 stycznia 1924 roku. gmina bowiem nie dała podwód, do których na mocy zarządzenia starostwa była obowiązana. Tłumaczyła się tem, ze z powodu słotnej jesieni i fatalnych dróg drzewa dostarczyć nie mogła. Postępowanie to było karygodne tem bardziej, że drzewo szkoła miała otrzymać bezpłatnie z lasów p. Tadeusza Cieńskiego. a błota nastały dopiero późną jesienią w grudniu. Na braku opału ucierpiało zdrowie dzieci i nauczyciela. Na zarządzenie władz szkolnych pamięci W. Wilsona została poświęcona jedna godzina nauki.

Z powodu dewaluacji trzeba było jeszcze raz układać budżet szkolny na rok 1924 w sumie 4 710 000 000 Mkp.

W dniu 2 maja 1924 r obchodziła szkoła tutejsza po raz pierwszy "Święto sadzenia drzew". Drzewka czereśnie otrzymała szkoła z lasów p. Tadeusza Cieńskiego. W przeddzień uroczystości dzieci pod dozorem nauczycieli pomierzyły odległości i pokopały dołki odpowiednio szerokie i głębokie. W dniu następnym odbyło się nabożeństwo w kościele i cerkwi. Po nabożeństwie ksiądz Gerard Rachalski poświęcił drzewka i wygłosił odpowiednie przemówienie. Po odśpiewaniu pieśni pobożnej zabrano się do sadzenia drzewek, przy czem pomagał ks. Gerard Rachalski udzielając wiele cennych wskazówek. Na zakończenie nauczycielka oddała zasadzone drzewka pod opiekę dziatwy. Dla uprzyjemnienia dziatwie tego dnia zarządzono rożne gry i zabawy i rozdano owoce.

Od 1 września 1924 roku nauczycielka Stefania Spittal została przyjęta na W.K.N. geogr. przyr. we Lwowie. Kierownictwo szkoły objął Antoni Markiewicz. Po nabożeństwie w dniu 1 września 1924 r, nauczycielka oświadczyła dzieciom, że ich w tym roku uczyć nie będzie. dzieci popłakały się porządnie, gdyż przez trzy lata przyzwyczaiły się i przywiązały do niej.

Od początku roku szkolnego uczyły się cztery oddziały w jednej izbie u Katarzyny Chomickiej. Dopiero od dnia 20 października 1924 r. nauka odbywała się w dwu salach. został wynajęty drugi lokal na salę szkolną u Anny Rudakiewicz. Lokal ten był świeżo wykończony i przez to zbyt wilgotny. Wilgoć rozpanoszyła się do tego stopnia, że zgniły obrazki i mapa Polski. E. Romera podklejona na płótnie, a zakupiona z własnych funduszów przez Helenę Spittal. W sali u Anny Rudakiewicz było początkowo tylko dwie ławki, później dokupiono jeszcze dwie. Jednorazowo uczyło się w tej sali trzydzieści kilka dzieci. Dnia 15 listopada odszedł Antoni Markiewicz a kierownictwo szkoły w Załoźcach Starych objęła Stefania Bezkorowajna nauczycielka z Załoziec Nowych.

W dniu 7.XI.1924 uchwalono budżet na rok szkolny 1924/25 w kwocie 4273 złotych. Jak zwyczajnie szkole brakowało często opału.




poprzednia
część

 

 

Kronika Szkoły w Załoźcach Starych

 

 

następna
część





Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Copyright © Kazimierz Dajczak & Remigiusz Paduch; 2007-2013