dnd, d&d dungeons and dragons
 
Olejów na Podolu
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Strona główna ˇ Artykuły ˇ Galeria zdjęć ˇ Forum strony Olejów ˇ Szukaj na stronie Olejów ˇ Multimedia
 
isa, dnd.rpg.info.pl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Nawigacja
Strona główna
  Strona główna
  Mapa serwisu

Olejów na Podolu
  Artykuły wg kategorii
  Wszystkie artykuły
  Galeria zdjęć
  Pokaz slajdów
  Panoramy Olejowa 1
  Panoramy Olejowa 2
  Panoramy inne
  Stare mapy
  Stare pocztówki Olejów
  Stare pocztówki Załoźce
  Stare pocztówki inne
  Stare stemple 1
  Stare stemple 2
  Multimedia
  Słownik gwary kresowej
  Uzupełnienia do słownika
  Praktyczne porady1
  Praktyczne porady2
  Archiwum newsów
  English
  Français

Spisy mieszkańców
  Olejów
  Trościaniec Wielki
  Bzowica
  Białokiernica
  Ratyszcze
  Reniów
  Ze starych ksiąg

Literatura
  Książki papierowe
  Książki z internetu
  Czasopisma z internetu

Szukaj
  Szukaj na stronie Olejów

Forum
  Forum strony Olejów

Linki
  Strony o Kresach
  Inne przydatne miejsca
  Biblioteki cyfrowe
  Varia
  Nowe odkrycia z internetu

Poszukujemy
  Książki

Kontakt
  Kontakt z autorami strony

 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Olejów na Podolu
Aktualnie na stronie:
Artykułów:1280
Zdjęć w galerii:1715

Artykuły z naszej strony
były czytane
3494512 razy!
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Hrabia Aleksander Wodzicki (ur. 1861, zm. 1942) , syn sławnego ornitologa hr. Kazimierza i ostatni dziedzic olejowski, o obserwowanych w swoim majątku ptakach.

Przy okazji, niejako między wierszami, mamy tu trochę interesujących informacji z Olejowa.

O szybkiej zimie z 1906 roku. W końcu października, w terminie późnej orki, spadło już kilka cali śniegu.

O hodowli bażantów, którą hrabia Wodzicki prowadził w należących do niego olejowskich lasach. W jaki sposób (pułapkami i trucizną) zwalczał zagrażające hodowanym ptakom lisy i jastrzębie. Na te właśnie bażanty hr. Aleksandra chętnie polowali uczestnicy myśliwskich spotkań w Olejowie (zob. artykuł "Polowania w lasach olejowskich" na naszej stronie).

No i akcenty osobiste - "Więc w łeb mu myśliwi" - gdy hr. Aleksander zachęca do krucjaty przeciw myszołowom, czego raczej nie pochwala redakcja "Łowca". Musiały mu te ptaki zdrowo "dopiec" szkodami w bażanciarni. Chociaż myszołowy to raczej niewielkie stworzenia i wyczytałem we współczesnych źródłach, że nawet domowa kura może się przed nimi obronić.

Materiał ilustrujemy współczesnymi obrazkami z Wikipedii.



[źródło: "Łowiec" Rok XXXI. Nr 18, Lwów, 16 września 1908. Dział "Korespondencye"]. Zachowano oryginalną pisownię.

Olejów 20. lipca 1908(*).

Myszołowy szkodnikami.

W Nrze 14 Łowca, korespondecya z Łuki, przypomniała mi fakta. które tu się zdarzyły i które zrobią przewrót w szanowaniu tych ptaków, które dotąd rolnicy uważali za swoich dobrodziei, a myśliwi za nieszkodliwe.

Chowam od lat ośmiu bażanty na dziko. Sprowadzono je od Gudercy, puszczono 10 kur i dwa koguty w rewirze o kulturach świerkowych. Za lat dwa dopuszczono dwadzieścia kur. Rozeszły się po dwóch bliższych rewirach, chowają się tam, przebywają, choć nie ma gęstych zapustów świerkowych, mają swoje budki, gdzie od września do końca kwietnia jeść im się nosi. Nigdy jednak ilość zabitych kogutów nie przeniosła 40 sztuk w jednym roku: jest zawsze ten sam przychówek. Mało emigrują, bo w dalszych rewirach ich niema zupełnie. Gołębiarze i lisy tępi się od września do maja, tak, że już w lesie nie ma prawie żadnego. Pierwszych zabija się, truje lub wyłapuje na żelaza z gołębiem od 20-35 sztuk rocznie, drugich od 40-70 sztuk. W jesieni zaś roją się oba rodzaje tych szkodników i walka bezsilna zaczyna się na nowo.

Jastrzębie przeważnie łapie się na żelazo, rzadziej się strzela, a gdy jest taki mądry, że na gołębia nie pójdzie, to się go usuwa w ten sposób, że mu się zwykle odbiera nadjedzonego bażanta, zatruwa się strychnina, a prawie zawsze nazajutrz struty przy swej ofierze lub niedaleko się znajduje. Lisy, które z rewirów Pieniackich masami do moich pełnych zwierzyny rewirów się ściągają, tępię, albo na strzelbę, albo jamnikami, ale najwięcej strychnina. Zatruwa się żywe wróble, trznadle zimowa porą, które giną przez wstrzykiwanie strychniny i to rozrzuca się je po polu. Zawsze na wiosnę znajduje się strutych od 15-30 lisów. Na powłokę, za pomocą gałek, daleko mniej ich się bierze.

Lecz oprócz tych dwóch wrogów maja bażanty wroga, tego, którego cały świat rolniczy uważa za swego dobroczyńcę, a zastęp myśliwych uważał go dotąd przynajmniej za nieszkodliwego dla zwierzostanu. Jest nim Buteo-Lagopus, - Myszołów włochaty. Tej zimy przy dwóch budkach ciągle znajdywano kury nadjedzone już 5 czy 6 kur znaleziono. Gołębiarza w rewirze nie widziano od tygodni, tropu lisa ani śladu, a tu giną bażanty i giną. Często widywaliśmy Lagopusa jak figura siedzącego na budce bażanciej, na dębie, który się nawet nas nie bał. Przypuszczaliśmy, że on czatuje na myszy, które do pszenicy pod budkami się schodzą. Pewnego ranka, leśniczy idąc do budki, widział jak ten święty ptak zerwał się z ziemi opodal budki... Idzie i znajduje ciepłą bażancicę; przynosi do mnie, nie chce wierzyć, aby to zrobił ten, na którego nigdy podejrzenie złego nie padło. "Zatruć", mówię, "to się przekonamy, kto jest zbrodniarzem". Nazajutrz przynoszą martwego Lagopusa leżącego przy swej ofierze. Odtąd żadna kura nie zginęła już, a teraz każdy Lagopus bierze w łeb, który się w lesie kręci przy bażantach.

A ten letni pobratymiec Buteo-vulgaris, Myszołów letni, wiele to razy znaleziono mu w wolu mięso z zająca lub młodego bażanta. Tego roku zastano go na ugorze, jak siedział na żywem koźlęciu, któremu oczy wybrał, zupełnie oślepił. A na ptakach zatrutych ile to truje się myszołowów zimowych. Powiedźcież sobie myśliwi, że to wróg straszny, wróg prawdziwy, bo nawet Lagopusa zabili na starym zającu, a kilka ich złapało się na gołębiu w żelaza. W języku myśliwskim uchodził za świętego. Nie złapie często bo ciężki i mniej sprytny jak gołębiarze lub sokół, ale jak chwyci to zabije, więc w łeb mu myśliwi, a wierzcie, że na dowodach opieram, co mówię. Ja sam myślałem, że obaj święci...

Aleksander Wodzicki.

(dopisek redakcji:)
Mimo przytoczonych tu dowodów szkodliwości myszołowa północnego, nie możemy zalecać tępienia tego ptaka, choćby już dlatego, że stoi pod ochroną ustawy. Nie możemy też uznać tego ptaka szkodliwym tak dalece, by musiał być tępionym. Ornitologowie przyznają, że łowi czasem kuropatwy, a może się stać niekiedy niemiłym opiekunem bażantarni. Są to jednak fakty poszczególne i dość rzadkie. Zwrócić też należy uwagę, że oba myszołowy nasze porywają sztuki żywe zwykle chore. Myszołów przynosi o wiele więcej pożytku rolnikom, aniżeli czyni szkody myśliwym i winien być szanowanym. Nie może być ten ptak tak bardzo szkodliwym dla naszego łowiectwa, choćby z tego powodu że się u nas nie gnieździ, bawi u nas tylko w zimie, a podczas wiosennego rozrostu naszej drobnej zwierzyny zupełnie go już niema.

A. M.

(*) w oryginale błąd drukarski - błędna data 20. lipca 1907. Jednak korespondencja z Łuki (o hodowli bażantów), o której wspomina na początku hr. Aleksander, była opublikowana w numerze 14 z rocznika 1908.


Myszołów włochaty
Myszołów włochaty
(zdjęcie z Wikipedii)



[źródło: "Łowiec" Rok XXIX. Nr 23, Lwów, 1 grudnia 1906. Dział "Korespondencye"]. Zachowano oryginalną pisownię.

Olejów 26. października.

Horyzont cały biały, śnieg spadł na kilka cali, wyjechałem do spóźnionej orki konno, zobaczyłem 4 gęsi białe, ciągnące z północy na południowy wschód; bardzo wysoko leciały, jedna była biało popielata, trzy zaś białe z czarnemi łatkami. Leciały tak wysoko, że ledwie kula z manlichera można było je dostać Dzioby u białych gęsi i nogi były czerwone, u popielatej czarne. Przypuszczam, że były to gęsi z gatunku Anser hiperboreus. Może kto z ornitologów potwierdzi moje mniemanie.

Aleksander Wodzicki.

(dopisek redakcji:)
Wedle tego opisu, gęsi białe należały prawdopodobnie do jednego z trzech gatunków, najczęściej u nas na przelocie spotykanych t. j. gęś gęgawa, polna lub zbożowa (Anser cinereus, arvensis albo segetum). Gęś popielata o dzióbie i nogach czarnych, należała prawdopodobnie już do któregoś z północnych gatunków, może była to któraś z bernikli (Bernicla torquata albo ruficolis), znacznie mniejsza od zwykłej gęsi dzikiej. Red.


Bernikla
Bernikla
(zdjęcie z Wikipedii)



[źródło: "Łowiec" Rok XXXI. Nr 11, Lwów, 1 czerwca 1908. Dział "Korespondencye"]. Zachowano oryginalną pisownię.

Pustynnik Pallasa

Olejów 17. maja 1908.

Już w pierwszych dniach maja widziałem ciągnące 2 stada od 20-30 sztuk pustynników (Syrrhates Porodaxus) ze wschodu ku zachodowi z wielkim krzykiem, zaś 15. maja widziałem stadko żerujące na zasianym owsie. Biegały zupełnie jak dzikie gołębie. Podjechałem je dość blisko, tak, że zupełnie odbijały się czarne ich piersi od żółto-bronzowych skrzydeł. Zerwały się z wielkim hałasem i pociągnęły ku wschodowi. Będąc w Złoczowie dowiedziałem się, że pułkownik 13. p. ułanów odbił pustynnika ze szponów jastrzębia. Trzymają go w klatce i żywią ziarnem.

Aleksander hr. Wodzicki.

(dopisek redakcji:)
Dzięki uprzejmości p. Wł. Garapicha, otrzymaliśmy tego ptaka żywego, w stanie zupełnie zdrowym i oddaliśmy go do Zarządu Muzeum im. Dzieduszyckich.


Pustynnik
Pustynnik
(obrazek z Wikipedii)



[źródło: "Łowiec" Rok XXXI. Nr 12, Lwów, 16 czerwca 1908. Dział "Korespondencye"]. Zachowano oryginalną pisownię.

Olejów.

Nadzwyczaj rzadki ptak pojawił się w tych stronach, którego nie widziałem od lat 20-tu najmniej.

Jest to ptak czarny, różowo-srokaty na grzbiecie i piersiach, zwany szpak-pasterz, zamieszkuje przeważnie Azyę południową. Widziałem stadko z 6 sztuk złożone. Pustynników więcej nie widziałem.

Aleksander hr. Wodzicki.

(dopisek redakcji:)
Rzadki ten gość, szpak lub pasterz różowy (pastor roseus) zjawia się u nas od czasu do czasu. Bardzo licznie zjawił się u nas po raz ostatni w r. 1875.

Prosimy usilnie o dalsze wiadomości co do pobytu tego ptaka u nas. Red.


Pasterz różowy
Pasterz różowy
(obrazek z Wikipedii)

 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Komentarze
Brak komentarzy.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl


Copyright © Kazimierz Dajczak & Remigiusz Paduch; 2007-2019