Ukraińska kontrybucja na Trościaniec Wielki w 1918 roku
Dodane przez Remek dnia Kwiecień 11 2009 13:52:31
Kolejne krótkie źródło do historii Trościańca. Chyba nie trafił na nie w swoich poszukiwaniach ś.p. Pan Antoni Worobiec, bo nie przypominam sobie tego epizodu z Jego książek. Wielka szkoda, bo przydałoby się dowiedzieć, jak się ta historia skończyła.

Niniejszy fragment jest polskim przedrukiem z ukraińskiej gazety ”Золочівське Слово” nr 4 z 4. grudnia 1918 roku. Autorzy opracowania "Z krwawych dni Złoczowa 1919 r." w wielu miejscach przytaczali obszerne fragmenty artykułów z tejże gazety. Delikatnie mówiąc, niezbyt mądrych i przepełnionych nienawiścią do Polaków. Nas jednak interesuje epizod związany z wioską Trościaniec Wielki.



[źródło: "Z krwawych dni Złoczowa 1919 r.". Broszura wydana staraniem Komitetu Budowy Pomnika-Grobowca dła Ofiar Mordów Ukraińskich. Tłoczono w drukarni W. Zukerkandla w Złoczowie - 1921]. Zachowano oryginalną pisownię.

Straszenie chłopów, że Polacy zabiorą im ziemię na porządku dziennem. Pod datą 4-go grudnia (Nr. 4) znajdujemy n. p. opis zajść w Trościancu wielkim (polska wieś), które spowodowały rewizję u polskiego księdza, uwieńczoną nadzwyczajną zdobyczą: znaleziono odezwę wzywającą "do powstania i rizania ukraińskich chłopów i inteligencji". a także i dokumenty, z których wypływa "szczo polaki pid prowodom swoich świaszczennikiw i didicziw organizujut sia w kożdim misti i seli i żdut łysze widpowidnoj chwili szczob napasti na bezbronny seła, wyrizaty selan" (*) a ich ziemię podzielić pomiędzy polskich chłopów, jakich sprowadzi się z zachodniej Galicji". Powodem do rewizji miało być rzekomo przychwytanie w Trościańcu siedmiu legjonistów z "Królestwa" i inżynierów polskich. Pismo ruskie chwali się równocześnie, że na wieś nałożono za to 100.000 K. kontrybucji

(*) [tłum. "że Polacy pod przewodem swoich duchownych i dziedziców organizują się w każdym mieście i wiosce i czekają na bardziej odpowiedni moment żeby napaść na bezbronne wsie, wyrżnąć włościan..."]